hejj :-)
wielkie sorki, że znowu nie pisałam dość długo, ale byłam chora, miałam zapalenie oskrzeli i leżałam w łóżku
a gdy zaczęłam chodzić to miałam zakaz na kompa, bo...
coś przeskrobałam. tylko co?
a więc są wakacje!!!
ten rok szkolny tak szybko zleciał, że aż nie chce mi się wierzyć, że zaczął się mój ulu. okres... :-)))
muszę się jednak wam do czegoś przyznać...
trochę się poryczałam na zakończeniu. ale to przez III klasę: na pożegnanie śpiewali piosenkę:
ale to nie moja wina...
jak już mówiłam to III klasa śpiewali... i to oni zaczęli płakać.
a co ja poradzę na to, że płacz jest zaraźliwy ^^
jednak zapomniałam już o tym.
teraz pamiętam reakcję mamy na osiem 3 i jedną 2.
uuuuuu...
naprawdę lepiej sobie tego nie przypominać.
no ale mamy wakacje więc się cieszmy, skaczmy i radujmy bo...
NARKA ;)))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz